Poruszyłeś wiele kwestii, niedawno zajmował się nimi @sarmaticus.
Moim zdaniem, trzeba zdefiniować sukces i patrzeć na Hive, jakim on jest. Żaden duży partner nie zainwestuje w Hive (nie przeniesie na niego swojego projektu), bo w przeciwieństwie do innych projektów, nawet tych szumnie nazywanych 'web3' albo 'zdecentralizowanymi', bo nie będzie mieć nad nimi żadnej kontroli. Wszystkie te inne projekty można zwyczajnie pozwać. To co jest wyjątkowością Hive jest zarazem jego przekleństwem. Dlatego tak ciężko się przebić. Ja uważam, że miarą sukcesu Hive jest to, że działa a nie jest nią aktualna wycena tokena. Oczywiście możemy próbować stworzyć system naganiaczy jak w większości projektów, ale te większość projektów zwyczajnie padnie, albo popadnie w niepamięć.