
Czwartek dniem zajętym w 98% czytaniem córce i układaniem z nią układanek. Niestety, gorączka trwa, więc na piątek zapisałam nas na kontrolę. Tym razem trzeba było jednak wyjść z domu po Bombla i na małe zakupy. A niechętnie, przyznam. Nie lubię.
Thursday was 98% spent reading and doing puzzles with my daughter. Unfortunately, the fever persists, so I scheduled a checkup for Friday. This time, however, we had to leave the house to get Bombel and do a little shopping. And reluctantly, I admit. I don't like it.
